ZOO Lubin – TyDzień Misji Ogrodów Zoologicznych i Akwariów

ZOO Lubin – TyDzień Misji Ogrodów Zoologicznych i Akwariów

11 marca 2020r. obchodzimy Dzień Misji Ogrodów Zoologicznych i Akwariów. Jedenaście polskich ogrodów zoologicznych podjęło wspólną inicjatywę obchodów tego święta przez cały tydzień! Z tej okazji zapraszamy zainteresowanych do śledzenia wydarzeń w dniach 9-15.03.2020r., m.in. w mediach społecznościowych:

https://www.facebook.com/events/229216304789048/

#chronimyGINĄCEgatunki

Kartka_z_kalendarza_TMOZiA

Powodów, dla których istnieją ogrody zoologiczne jest co najmniej kilka. Na pewno każdy z Was potrafi wskazać chociaż dwa z nich. Zapytani o cel istnienia ZOO, najczęściej odpowiadacie, że jest to miejsce, gdzie można zobaczyć dzikie zwierzęta, których na co dzień nie mielibyście szansy podziwiać, bo mieszkają kilka a nawet kilkanaście tysięcy kilometrów stąd. I macie racje! Drugą funkcją ogrodów zoologicznych, o której wiecie jest stworzenie przestrzeni publicznej, idealnej na rodzinne spacery. I tym razem również macie rację! A czy wiecie, że ogrody zoologiczne pełnią dużo więcej, czasem nawet ważniejszych funkcji niż tylko „pokazanie” zwierząt egzotycznych. Do zadań ZOO należy m.in. ochrona gatunków zagrożonych wyginięciem, edukacja oraz współpraca naukowa. Na co dzień tego nie widać, ale każdy z ogrodów zoologicznych na świecie to swoisty bank genów w postaci żywych zwierząt mieszkających w ZOO.

Współpraca między poszczególnymi ogrodami jest niezwykle istotna, bez niej niemożliwe byłoby zarządzanie całą populacją zwierząt żyjących w zrzeszonych ZOO. Taką współpracę między ogrodami zoologicznymi ułatwiają organizacje, takie jak: WAZA, EAZA, EARAZA, AZA. Tworzą ją ludzie, którzy mają niezbędną wiedzę i umiejętności dotyczące hodowli poszczególnych gatunków zwierząt. Dzięki nim możliwa jest reintrodukcja, czyli wtórne zasiedlenie naturalnego środowiska przez zwierzęta, które na danym terenie już nie występują naturalnie.

Odpowiedzialności za ochronę dzikich zwierząt, jaka spoczywa na ogrodach zoologicznych, nie da się przedstawić w żadnej jednostce miary znanej ludzkości. Jest to niezwykle trudne zadanie, aby połączyć poznawanie nieznanych nam gatunków zwierząt z ich ochroną i zapewnieniem przetrwania zarówno zwierzętom, jak i ich naturalnemu środowisku. Obecnie mówi się, że człowiek tak intensywnie wkracza na pozostałości naturalnych siedlisk dzikich zwierząt, że można wręcz mówić o masowym wymieraniu zwierząt. 

Zwróćmy uwagę na ogrody zoologiczne, które z całych sił starają się nie dopuścić do wyginięcia kolejnych gatunków zwierząt.

Wszyscy razem świętujmy TyDzień Misji Ogrodów Zoologicznych i Akwariów i #chronimyGINĄCEgatunki.

Pamiętajmy również, że wchodząc na teren Parku Wrocławskiego w Lubinie, wchodzimy do ZOO, gdzie obowiązuje regulamin zwiedzania, którego należy przestrzegać. Lubińskie ZOO jest szczególne, ponieważ nie pobiera opłat za wstęp, a zwiedzający mają przyrodę (w tym zwierzęta) na wyciągnięcie ręki. Doceńmy to.

Skąd się biorą zwierzęta w ZOO?

Zwierzęta do ogrodów zoologicznych nie trafiają już z natury, jak to miało miejsce przed laty. Kupowanie okazów od handlarzy również skończyło się dawno temu, choć nadal istnieją firmy handlujące zwierzętami. Dziś każde ZOO ma w swoich zasobach nieprzypadkowo dobrane zwierzęta, choć zdarza się czasami, że jakieś zwierzę trafia do ogrodu zoologicznego z interwencji różnych organizacji, działających na rzecz ochrony zwierząt. Obecnie każde polskie ZOO rozmnaża swój przychówek dzięki programom hodowlanym i tylko na zasadzie wymiany inne ogrody mogą pozyskać nowego przedstawiciela danego gatunku.

Zarządzanie całą populacją zwierząt zamieszkujących ogrody zoologiczne możliwe jest dzięki stowarzyszeniom i ich bazom danych o każdym osobniku, który urodził się w ZOO. Jednym z takich źródeł informacji jest baza ZIMS Zoological Information Management Software organizacji non-profit Species 360. Obecnie gromadzi ona informacje o 22 000 gatunków i 10 000 000 pojedynczych zwierząt, zarówno żyjących, jak i tych, które w przeszłości zamieszkiwały ogrody zoologiczne w 99 krajach. Dane ZIMS są dostępna online i dotyczą pochodzenia, pokrewieństwa, przemieszczania, zdrowia i leczenia zwierząt.

Gromadzenie danych o wszystkich osobnikach poszczególnych gatunków zwierząt umożliwia prowadzenie badań naukowych oraz spełnianie podstawowej funkcji ogrodów zoologicznych, czyli ochrony zwierząt zagrożonych lub wymarłych w naturze.

Odbywa się to na dwóch płaszczyznach:

– ex situ (ochrona poza miejscem naturalnego występowania) – zapewnianie żywego banku genów, który pozwoli na odtworzenie lub zasilenie dzikiej populacji.

– in situ (ochrona w miejscu naturalnego występowania) – przywracanie zwierząt do ich naturalnego środowiska (reintrodukcja) oraz wspieranie programów ochrony na całym świecie na rzecz zagrożonych gatunków.

In the end we will conserve only what we love, we will love only what we understand, and we will understand only what we are taught.”

Baba Dioum

Tłumacząc słowa senegalskiego inżyniera leśnictwa Baba Dioum: „Ochronimy tylko to, co kochamy, pokochamy tylko to, co rozumiemy, i zrozumiemy tylko to, czego nas nauczono”, bierzemy je sobie do serca.

Ta myśl przyświeca wszystkim zoo-edukatorom, czyli osobom zajmującym się edukacją w ogrodach zoologicznych. Ten „najrzadszy zawód świata” 😉 wymaga szerokiej wiedzy, nie tylko biologicznej, ale też z innych dziedzin nauk przyrodniczych. Oprócz wiedzy przydaje się również umiejętność obchodzenia się z najbardziej wymagającym gatunkiem świata – ludźmi. Dzięki zooedukatorom ogrody zoologiczne mogą pochwalić się znaczącym wpływem na poszerzanie wiedzy i świadomości ekologicznej wśród odwiedzających. Lubińskie ZOO zajmuje się edukacją od samego początku swojego istnienia. Corocznie na warsztatach, spacerach z przewodnikiem, zajęciach cyklicznych i innych wydarzeniach przyrodniczych edukujemy tysiące ludzi – od przedszkolaków, przez uczniów szkół podstawowych, na dorosłych kończąc!

Może to, co chcemy Wam przekazać nie będzie zbyt „marketingowe” , ale mamy szczerą nadzieję, że kiedyś będziemy mniej potrzebni 😉 i będziemy mogli powiedzieć #myjobhereisdone

Pozwólcie, że przedstawimy Wam bliżej naszego AMBASADORA akcji #chronimyGINĄCEgatunki – żurawia mandżurskiego, a w zasadzie parę żurawi mandżurskich – Samiec ma na imię Man, a samica – Dżuria. Mają 12 lat i w lubińskim zoo mieszkają prawie połowę swojego życia.

Ojczyzną żurawi mandżurskich jest południowo-wschodnia Azja (Mongolia, Chiny, Japonia). Ptaki te upodobały sobie łąki i mokradła, na których zdobywają pokarm. Dieta naszych podopiecznych składa się z ryb słodkowodnych (głównie płocie i karasie). Dla jej urozmaicenia żurawie dostają codziennie gotowane jaja z dodatkiem larw drewnojadów, które są ich przysmakiem. Oprócz tego ptaki mają stały dostęp do granulatu, który w okresie jesienno-zimowym wzbogacany jest o ziarna kukurydzy. Gdy się nudzą, przekopują ziemię w wolierze w poszukiwaniu larw, dżdżownic, korzeni różnych roślin i ziół, co również wzbogaca ich dietę.

Z nadejściem wiosny wśród ptaków można zaobserwować zwiększoną aktywność, która wiąże się z nastaniem sezonu lęgowego. Z całej gromady ptasiej społeczności, to żurawie słyną z widowiskowych tańców godowych, w trakcie których podskakują, machają skrzydłami, podnoszą różne przedmioty z ziemi i podrzucają je. Niejednokrotnie zdarzały się sytuacje, w których opiekunowie ptaków podczas porannego karmienia, zostali obrzuceni patykami, gdy podeszli za blisko tańczącej pary.

Jednego roku u naszych żurawi zdarzył się nieszczęśliwy wypadek. Kiedy ziemia pokryta była jeszcze topniejącym lodem, jeden z ptaków poślizgnął się i złamał skrzydło. Konieczne było rozdzielenie pary, aby kontrolować gojenie się rany i stan skrzydła. Przez cały okres leczenia i rehabilitacji, ptaki nawoływały się, co jest dowodem na łączącą je więź. Na szczęście historia zakończyła się szczęśliwie, gdyż kość zrosła się prawidłowo i bez komplikacji. Obecnie skrzydło wróciło do sprawności i trudno poznać, że było złamane, a żurawie bez przeszkód mogą dalej tańczyć razem.

Żuraw mandżurski jest ważnym elementem kultury krajów azjatyckich, gdzie uważany jest za symbol szczęścia, wierności i długiego życia. Jego sylwetka znajduje się w logo japońskich linii lotniczych, na japońskim banknocie 1000 jenów i koreańskiej monecie 500 wonów, a także w logo naszego ZOO. Współcześni twórcy także wykorzystują wizerunek tego ptaka. Przykładem jest film „Kung Fu Panda” – animacja dla dzieci, w której jednym z bohaterów jest właśnie żuraw mandżurski.

Od wielu lat obserwowany jest niestety spadek liczebności tego gatunku. Wiąże się to z degradacją terenów podmokłych, które są przekształcane w pola uprawne i tereny przemysłowe. Obszary, które zamieszkują te ptaki w naturze, muszą umożliwić im wychowanie potomstwa, co jest istotne do przetrwania gatunku. Obecnie w naturze liczba tych ptaków to ok. 1830 szt. Utrzymywanie i rozród ptaków w ogrodach zoologicznych jest jedną z metod, która umożliwia podtrzymanie liczebności populacji, a w późniejszym czasie reintrodukcji, czyli przywróceniu ich naturze.

Wg. Czerwonej Listy IUCN żuraw mandżurski jest zagrożony wyginięciem (EN).
Więcej 👉 https://www.iucnredlist.org/species/22692167/93339099 

Co można, a czego nie wolno robić w ZOO?

Ogrody zoologiczne zostały stworzone dla odwiedzających. Bez nich byłyby jedynie „przechowalnią” dzikich zwierząt, która kolekcjonuje te gatunki, które trzeba chronić. Należy zwrócić uwagę, że bez zdrowych i pięknych okazów zwierząt, nie będzie też odwiedzających, bo kto chciałby rekreacyjnie patrzeć na cierpiące i chore zwierzęta? Zatem każde ZOO dąży do tego, aby ich zwierzętom żyło się jak najlepiej z zachowaniem optymalnych warunków życia, najlepiej przypominających te ze środowiska naturalnego. Spełnienie tych warunków jest uzależnione od odwiedzających ZOO i przestrzegania kilku ważnych zasad, panujących na terenie ogrodu.

Zwierzęta w ZOO nie są oswajane, ale przyzwyczajone do ludzi i znają swoich opiekunów, którym zależy, aby zwierzęta pozostały dzikie. W związku z tym opiekunowie prowadzą treningi medyczne, dzięki którym możliwe są badania dzikich zwierząt bez niepotrzebnego dla nich stresu. Nie uprawnia to odwiedzających do „sprawdzania” czy dane zwierzę nie boi się człowieka i jak zareaguje na głaskanie. W lubińskim ZOO to alpaki najbardziej nie lubią głaskania, a najczęściej spotykają się z takimi próbami ze strony obcych ludzi. Nie róbmy tego. Nie głaszczmy zwierząt mieszkających w ogrodach zoologicznych, nawet jeśli mamy takie zwierzę na wyciągnięcie ręki.

Podobnie wygląda sytuacja z dokarmianiem zwierząt w ZOO. Do znudzenia będziemy powtarzać, że od karmienia mieszkańców ogrodu zoologicznego są pracownicy, do tego procesu przeszkoleni. Karmienie zwierząt w ZOO przez odwiedzających jest niedopuszczalne. Każde zwierzę ma swoją dietę, opracowaną dla danego gatunku, wieku, stanu zdrowia, itd. Przypadkowe dokarmianie może mieć fatalne skutki dla zdrowia zwierząt. Tylko w 2019 roku w lubińskim ZOO życie straciło aż 6 papug z powodu dokarmiania ich przez odwiedzających paluszkami, popcornem, chipsami… Trzeba zdać sobie sprawę, że do ZOO przychodzą tłumy i nawet jeśli co dziesiąta osoba poczęstuje zwierzę czymkolwiek (nawet czymś, co znajduje się w jadłospisie danego gatunku), to ilość dodatkowego pokarmu jest zbyt duża, a kaloryczność zupełnie poza kontrolą. Przykładem takiego przekarmienia może być też kuc szetlandzki, który potajemnie karmiony wszystkim, co mamy przy sobie podczas spaceru, miał problemy ze zbyt dużą masą ciała.

Wiele pokarmów bezpiecznych dla ludzi, dla zwierząt może być trująca! Dokarmianie przez zwiedzających zaburza zachowania zwierząt, ingeruje w ich hierarchię stada, niweczy pracę włożoną w treningi medyczne.
Jeśli do kogoś nie trafiają te argumenty, może weźmie pod uwagę fakt, że dzikie zwierzęta mogą być niebezpieczne dla dokarmiającego. Mają ostre zęby, pazury i dzioby, a ludzkie ręce są takie delikatne… Dlatego: odwiedzaj, ale ZOOstaw, nie dokarmiaj!

Czy zwierzęta w ZOO się męczą i są nieszczęśliwe?

Ludzie wrażliwi na los zwierząt często zadają to pytanie. I bardzo dobrze, bo pokazuje to ich troskę o dobro zwierząt w ogrodach zoologicznych. Jednak sama troska jest niewystarczająca do oceny sytuacji i samopoczucia zwierząt w ZOO. Niezbędna jest wiedza na temat danego gatunku (najlepiej z kilku dziedzin). Pamiętać należy, że ludzkie mierniki szczęścia i zadowolenia nie są najlepsze do oceny stanu zdrowia zwierzęcia. W przypadku zwierząt mówimy o dobrostanie, który jest zależny od gatunku, a nawet konkretnego osobnika, który nierzadko ma za sobą przeróżne przejścia.

Na dobrostan zwierząt składa się wiele czynników, m.in. poziom codziennej opieki w ZOO, dopasowana do gatunku i wieku odpowiednia dieta, przygotowanie wybiegu, specjalistyczna opieka weterynaryjna, treningi medyczne, itd. Odwiedzając ogród zoologiczny warto zwrócić uwagę na przejawy działalności pracowników ZOO.

Czasami mylne wrażenia o nieszczęściu zwierząt docierają również do pracowników naszego ZOO. Odwiedzający zgłaszają opiekunom naszych zwierząt, że jakieś zwierzę pewnie jest smutne, bo jest samo na wybiegu, ale kto z nas od czasu do czasu nie potrzebuje odrobiny spokoju 😉 Dodatkowo niektóre osobniki specjalnie oddziela się od stada, aby np. nie zrobiły nikomu krzywdy albo po prostu są w trakcie jakiejś obserwacji weterynaryjnej.

Mieliśmy kiedyś takie zgłoszenie o tragedii i nieszczęściu na wybiegu dla kuców. Ktoś widząc naszego młodego ogiera Henia, wygrzewającego się w ciepłych promieniach słońca, posądził go o śmierć! Zaalarmowani opiekunowie zwierząt „oberwali”, jakoby źle się zajmowali swoim podopiecznym. Dziś możemy się już z tego śmiać, ale „alarm” i poruszenie wśród opiekunów wywołane w chwili zgłoszenia wcale nie były zabawne. Na szczęście pracownicy widząc Henia, od razu zorientowali się, że to fałszywy alarm i uspokoili odwiedzających, że kuc zwyczajnie odpoczywa i nic mu nie grozi. Jaki jest morał tej opowieści? Obserwujmy i bądźmy czujni, ale nie oceniajmy kogoś, sami nie mając wiedzy na dany temat.

Zwierzęta mieszkające w ogrodach zoologicznych często żyją dłużej od swoich odpowiedników w naturze. Wpływ na to ma niewątpliwie opieka weterynaryjna, która w ZOO jest na bardzo wysokim poziomie, a także szczegółowo dobrany jadłospis dla każdego gatunku, a nawet osobnika! W naturze zwierzęta nie mają możliwości „grymaszenia” na jedzenie. Absolutnie nie oznacza to, że należy wyłapać i zamknąć w ZOO wszystkie zwierzęta z natury, by w ogrodzie żyło im się lepiej!

Perlica zwyczajna

(łac. Numida meleagris, eng. Helmeted guineafowl)

Owca olkuska

(łac. Ovis aries, eng. Olkuska sheep)

Osioł domowy

(łac. Equus asinus, eng. Donkey)

Kuc szetlandzki

(łac. Equus caballus, eng. Shetland pony)

Królik domowy

(łac. Oryctolagus coniculus f. domesticus, eng. Domestic rabbit)

Zielononóżka kuropatwiana

(łac. Gallus gallus domesticus, Linnaeus 1758, eng. Green-legged Partridge)

Owca wrzosówka

(łac. Ovis aries, eng. Wrzosówka sheep)

Kura serama

(łac. Gallus gallus domesticus, eng. Serama chicken, Malaysian Serama)

Koza sandomierska

(łac. Capra hircus)

Koza karpacka

(łac. Capra hircus hircus, eng. Carpathian goat)

Koza karłowata

(łac. Capra hircus, eng. Miniature domestic goat)

Indyk domowy

(łac. Meleagris gallopavo gallopavo var. domesticus, eng. Wild Turkey (Domestic type))

Czubatka polska miniaturowa

(łac. Gallus gallus domesticus, eng.Polish chicken)

Łabędź niemy

(łac. Cygnus olor)

Puszczyk uralski

(łac.Strix uralensis)

Puszczyk mszarny

(łac.Strix nebulosa)

Puchacz zwyczajny

(łac.Bubo bubo

Wieloszpon szary

(łac.Polyplectron bicalcaratum)

Sowa jarzębata

(łac.Surnia ulula)

Kruk zwyczajny

(łac.Corvus corax)

Kiściec tajwański

(łac.Lophura swinhoii)

Frankolin żółtogardły

(łac.Pternistis leucoscepus lub Francolinus leucoscepus)

Bażant srebrzysty

(łac.Lophura nycthemera)

Bażant łowny

(łac.Phasianus colchicus)

Bażant królewski

(łac.Syrmaticus reevesii)

Głuszec zwyczajny

(łac. Tetrao urogallus)

Cietrzew zwyczajny

(łac. Tetrao tetrix)

Nierozłączka czarnogłowa

(łac. Agapornis personatus)

Kiściec żółtosterny

(łac.Lophura erythropthalma)

Kiściec syjamski

(łac. Lophura diardi)

Kiściec ognisty

(łac.Lophura ignita)

Kiściec annamski

(łac.Lophura edwardsi)

Bażant złocisty

(łac.Chrysolophus pictus

Bażant miedziany

(łac.Syrmaticus soemmeringii)

Uszak biały

(łac.Crossoptilon crossoptilon)

Tragopan Temmincka

(łac.Tragopan temminckii)

Płomykówka zwyczajna

(łac.Tyto alba)

Olśniak himalajski

(łac.Lophophorus impejanus)

Kobuz

(łac.Falco subbuteo)

Czubacz hełmiasty

(łac.Pauxi Pauxi)

Bażant himalajski

(łac.Catreus wallichii)

Argus malajski

(łac.Argusianus argus)

Kwiczoł

(łac.Turdus pilaris)

Kuropatwa zwyczajna

(łac.Perdix perdix)

Kulon zwyczajny

(łac. Burhinus oedicnemus)

Kraska zwyczajna

(łac. Coracias garrulus)

Bambusówka chińska

(łac. Bambusiciola thoracica)

Bażant diamentowy

(łac. Chrysolophus amherstiae)

Orzeł stepowy

(łac. Aquila nipalensis)

Bielik zwyczajny

(łac. Haliaeetus albicilla)

Ogorzałka zwyczajna

(łac. Aythya marila)

Podgorzałka zwyczajna

(łac. Aythya nyroca)

Mandarynka

(łac. Aix galericulata)

Bocian czarny

(łac. Ciconia nigra)

Bocian biały

(łac. Ciconia ciconia)

Bernikla rdzawoszyja

(łac. Branta ruficollis)

Śnieżyca cesarska

(łac. Anser canagicus)

Żuraw białoszyi

(łac. Grus vipio)

GĘGAWA

(łac. Anser anser)

ŻURAW MANDŻURSKI

(łac. Grus japonensis)

Bernikla Białolica

BERNIKLA BIAŁOLICA

(łac. Branta leucopsis)

GĘŚ TYBETAŃSKA

(łac. Anser indicus)

ŻURAW SZARY

(łac. Grus grus)

Paw Indyjski

(łac. Pavo cristatus)

Tygrys szablozębny

( Smilodon, Lund 1842 )

również: tygrys szablastozębny, tygrys szablasty, kot szablozębny

Tygrys szablozębny
WIEK: plejstocen, mniej więcej od 2,5 mln do 10 tysięcy lat temu

WYSOKOŚĆ CIAŁA: 0,8 – 1,2 m

MASA CIAŁA: 55 – 400 kg

WYSTĘPOWANIE: Ameryka Północna i Południowa

POŻYWIENIE: mięsożerny

 

Jeleń olbrzymi

( Megaloceros giganteus, Blumenbach 1799 )

również: łoś irlandzki

Jeleń olbrzymi
WIEK: od plejstocenu do holocenu, mniej więcej od 400 tysięcy do 7,7 tysiąca lat temu

WYSOKOŚĆ CIAŁA: 2,1 m

MASA CIAŁA: 540 – 600 kg

WYSTĘPOWANIE: północna Europa oraz Azja

POŻYWIENIE: roślinożerny

 

Mamut włochaty

( Mammuthus primigenius, Blumenbach 1799 )

również: mamut właściwy, mamut wielki

Mamut włochaty
WIEK: plejstocen, czyli od 250 tysięcy do 10 tysięcy lat temu

DŁUGOŚĆ CIAŁA: 2,75 – 3,4 m

MASA CIAŁA: 4000 – 6000 kg

WYSTĘPOWANIE: Europa, Azja oraz Ameryka Północna

POŻYWIENIE: roślinożerny

 

Dimetrodon angelensis, 1877

Dimetrodon

WIEK: środkowy perm, 280-265 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość do 3 m, waga około 150 kg

WYSTĘPOWANIE: Teksas, Oklahoma, Nowy Meksyk (USA)

POŻYWIENIE: mięsnożerny

ŚRODOWISKO: obszary błotne Ameryki Północnej

OPIS

Dimetrodon – dosłownie „dwurozmiarowe zęby”. Tak naprawdę nie należy do dinozaurów! Zaliczany jest do synapsydów, wcześniej nazywanych gadami ssakokształtnymi. Żył w permie (280 – 265 mln lat temu), czyli jeszcze przed erą mezozoiczną. Obszar jego występowania to północna część superkontynentu (Pangea), a większość szczątków została odkryta na terenie USA (Teksas, Oklahoma). Długość ciała wynosiła ok. 3 m, natomiast masa ciała nie przekraczała 150 kg (choć żył Dimetrodon teutonis o masie ciała 24 kg!). Cechą charakterystyczną dimetrodona jest jego grzbiet, a właściwie „żagiel”, który zbudowany był z niezwykle długich wyrostków kręgowych, które pokrywała dobrze ukrwiona skóra. Prawdopodobnie element ten służył do termoregulacji, choć mógł również pełnić ważną rolę w komunikacji wewnątrzgatunkowej. Dimetrodon posiadał zróżnicowane uzębienie. Przednie zęby były większe od tych umiejscowionych w tylnej części szczęk. Uzębienie takie wskazywało na mięsożerność i było na tyle ważną cechą budowy, iż pozwalało na nadanie mu nazwy „dimetrodon”. Kończyny dimetrodona były rozstawione na boki, jak u współczesnych gadów, co mogło utrudniać mu pogoń za ofiarą, a zatem dimetrodon częściej mógł atakować z zaskoczenia.

Carnotaurus, 1985

Karnotaur

WIEK: późna kreda, 71,5-64 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość 8,5 m, waga 1500 kg

WYSTĘPOWANIE: Argentyna, pas zachodnio-południowy Ameryki Południowej

POŻYWIENIE: mięsnożerny

ŚRODOWISKO: obszary leśne, równiny

OPIS

Karnotaur (Carnotaurus) – dosłownie „mięsożerny byk”. Dinozaur z późnej kredy (72 – 69 mln lat temu), którego dobrze zachowany szkielet został znaleziony w 1984 r. przez ekspedycję José Bonaparte na terenie dzisiejszej Argentyny. Do tej pory opisano jeden gatunek karnotaura: Carnotaurus sastrei. Jest to jeden z najlepiej poznanych dinozaurów Ameryki Południowej. Gatunkowa część nazwy pochodzi od właściciela rancza (Angela Sastre’a), na którym znaleziono szczątki dinozaura. Masa ciała oscylowała wokół 1,5 tony, a długość ciała dochodziła do 10 m. Podobnie do innych mięsożerców, posiadał silnie umięśnioną szyję, na której opierała się sporych rozmiarów głowa. Jako jedyny mięsożerca posiadał rogi nad oczami zbudowane z kości czołowej. Być może używał ich do walk międzygatunkowych (pochłaniały siłę uderzeniową), podczas których rzadko dochodziło do uszkodzeń oczu, gdyż były one stosunkowo małe i głęboko osadzone. Poruszał się na dwóch smukłych dolnych kończynach, natomiast górne kończyny były szczątkowe. Dobra adaptacja do biegu mogła być przydatna w polowaniu. Krótkie kończyny górne zakończone były czterema palcami, które nie poruszały się względem siebie, ponieważ były połączone ze sobą na stałe. Tylko dwa środkowe palce były utworzone z paliczków. Pierwszy i czwarty palec składał się z jednej kości. Być może palec pierwszy tworzył zewnętrzną ostrogę. Prawdopodobny jest także brak pazurów na kończynach górnych. Podczas wykopalisk zostały odkryte również odciski skóry karnotaura, stąd też dosyć dobrze poznana jej łuskowata budowa.

Iguanodon

Iguanodon

WIEK: jura środkowa, 126-125 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość 13 m, waga około 3000 kg

WYSTĘPOWANIE: Europa, Azja, Ameryka Północna

POŻYWIENIE: roślinożerny

OPIS

Iguanodon – dosłownie „ząb iguany” (legwana). Obecnie klasyfikacja wyróżnia jeden gatunek: Iguanodon bernissartensis, który występował na terenie dzisiejszej Europy, Azji oraz Ameryki Północnej 126 – 125 mln lat temu (wczesna kreda). Nazwany został przez geologa Gideona Mantella w 1825 roku ze względu na budowę zębów, które przypominały zęby iguany (legwana), tylko były większe. W żuchwie posiadał mniej zębów niż w szczękach, a to dlatego, że zęby w żuchwie były szersze. Podczas żucia iguanodon ścierał swoje zęby, jednak były one zastępowane przez nowe i nie groziło mu starcie zębów ze starości. Mógł rozcierać pokarm roślinny przez całe życie z podobną efektywnością. Iguanodon był roślinożerny, a zatem stanowił cel dla mięsożerców. Nie był jednak łatwym celem, ponieważ był masywnych rozmiarów (3 tony masy ciała oraz ok. 10 m długości). Dodatkowo do obrony posiadał kolec na kciuku, który początkowo umieszczany był na jego nosie i dopiero późniejsze odkrycia paleontologiczne pokazały prawdziwe położenie kolca. Reszta palców pomocna była podczas żerowania. Poruszał się na dwóch lub czterech kończynach, przy czym kończyny przednie były o ¼ krótsze od kończyn tylnych. Raczej nie był przystosowany do biegania. Osobniki starsze częściej poruszały się na czterech kończynach, natomiast młode iguanodony raczej były dwunożne.

Brachiosaurus

Brachiozaur

WIEK: późna jura

ROZMIAR I WAGA: długość 22-27 m, waga do 80 ton

WYSTĘPOWANIE: Ameryka Północna (Kolorado, Utah, Wyoming), Afryka (Algieria, Tanzania)

POŻYWIENIE: roślinożerny

ŚRODOWISKO: obszary leśne

OPIS

Brachiozaur (Brachiosaurus) – dosłownie „ramienny jaszczur”. Roślinożerny gigantyczny zauropod z późnej jury, który występował w Ameryce Północnej i być może również w Afryce. Jego masa ciała mogła dochodzić do 80 ton, choć zdarzały się też takie brachiozaury, które ważyły ok. 30 ton. Wysokość, jaką osiągał to ok. 13 metrów, natomiast długość mieściła się w zakresie od 22 do 27 metrów. Poruszał się na czterech kończynach, jednak nie były one jednakowej długości. Przednie łapy miał dłuższe, przez co wydawał się jeszcze wyższy (stąd też pochodzi jest nazwa rodzajowa). Kość udowa brachiozaura ważyła ok. 100 kg i mierzyła 2 m. W późnej jurze roślinność była na tyle bujna, że taki gigant mógł do woli pochłaniać pokarm, a musiał pożerać ogromne ilości pokarmu, aby wytworzyć energię do utrzymania się przy życiu. Prawdopodobnie w trawieniu pokarmu roślinnego pomagały gastrolity (kamienie), które brachiozaury połykały i ocierając się o siebie w ich żołądku, rozcierały twardy pokarm. Szkielet brachiozaura prezentowany w Muzeum Historii Naturalnej w Berlinie jest największym szkieletem dinozaura na świecie.

Mamenchisaurus, 1952

Mamenchizaur

WIEK: jura oraz wczesna kreda 160-144 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość do 25 metrów, dorosły osobnik od 40 do 50 ton

WYSTĘPOWANIE: Chiny oraz Indonezja

POŻYWIENIE: roślinożerny

ŚRODOWISKO: jeziora, rzeki, równiny

OPIS

Mamenchizaur (Mamenchisaurus)– dosłownie „jaszczur znad potoku Mamen”. Nazwa rodzajowa odwołuje się do miejsca, w którym zostały odnalezione pierwsze szczątki mamenchizaura w 1954 r., podczas budowy przeprawy przez rzekę, niedaleko Yibin w Chinach (Mamingxi, który przez pomyłkę został zapisany jako Mamenxi). Pierwszy opisany gatunek z rodzaju Mamenchizaur został nazwany Mamenchisaurus constructus i miał 13 m długości. Pozostałe gatunki (w sumie jest ich 7) z rodzaju mamenchizaur o imponujących rozmiarach ok. 25 m długości (rekord ok. 35 m) oraz ważące od 40 do 50 ton żyły od późnej jury do wczesnej kredy ( 160 – 144 mln lat temu) w Azji (na terenie dzisiejszych Chin i Tajlandii). Cechą charakterystyczną była długa szyja, osiągająca nawet 15 m długości. Pojedyncze żebro również nie było małe, ponieważ mogło nawet mierzyć 3,5 m. Pokarmem mamenchizaura były twarde części roślin, na co wskazują bardzo mocne zęby.

Diplodocus, 1877

Diplodok

WIEK: późna jura 150-147 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość do 35 m, dorosły osobnik od 10 do 16 ton

WYSTĘPOWANIE: Ameryka Północna (część zachodnia)

POŻYWIENIE: roślinożerny

ŚRODOWISKO: jeziora, rzeki i równiny

OPIS

Diplodok (Diplodocus) – dosłownie „podwójna belka”. Jeden z największych dinozaurów roślinożernych, żyjących w późnej jurze (150 – 147 mln lat temu) na zachodzie Ameryki Północnej. Panujący klimat pozwalał na dorastanie do gigantycznych rozmiarów w świecie zwierząt. Diplodok osiągał długość ciała do 35 m i ważył nawet do 50 ton (najczęściej 10 – 16 ton). Poruszał się bardzo powoli na czterech masywnych nogach (kolumnowych), z czego przednie były krótsze od tylnych. Posiadał długą szyję, która umożliwiała mu pobieranie pokarmu z najwyższych drzew, a dla równowagi miał ogromny ogon z dwubelkowymi szewronami (kostny wyrostek kręgów ogonowych). Od tych struktur pochodzi jego nazwa rodzajowa. Ogona mógł również używać do wydawania dźwięków bicza (odstraszanie) albo jako aktywny element obronny. Na szczycie długiej szyi znajdowała się nieproporcjonalnie mała głowa z czaszką o niewielkiej puszcze mózgowej. Zęby obecne były jedynie w przedniej części szczęk. Początkowo sądzono, że Diplodok żył w wodzie, gdyż posiadał specyficznie umiejscowione nozdrza na szczycie czaszki. Później jednak badania wykazały, że tak wielkie zwierzę nie mogłoby oddychać z ciałem zanurzonym pod wodą, gdyż woda wywierałaby zbyt duże ciśnienie na klatkę piersiową i nie mógłby nabierać powietrza podczas wdechu.

Mastodonsaurus, 1852

Mastodonzaur

WIEK: 225-230 mln lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość 6 m, około 900 kg

WYSTĘPOWANIE: cały obszar Europy

POŻYWIENIE: mięsożerny

ŚRODOWISKO: rzeki, tereny bagienne, równiny

OPIS

Mastodonzaur (Mastodonsaurus) – dosłownie „brodawkowaty ząb jaszczura”. Jeden z najstarszych wymarłych płazów tarczogłowych. Został tak nazwany, gdyż początkowo paleontolodzy zakwalifikowali go do grupy krokodyli, ponieważ posiadał podobnie jak one kostne guzki w skórze. Żył w triasie od 235 do 230 mln lat temu na terenie obecnej Europy. Długość jego ciała dochodziła do 6 m, z czego 20-25% stanowiła głowa w trójkątnym kształcie. Ogon zaś był nieproporcjonalnie krótki. Masa ciała mogła dochodzić do jednej tony. Cechą charakterystyczną mastodonzaura były dwa duże kły rosnące w przedniej części w dolnej szczęce (żuchwie), które wystawały przez otwory w górnej części paszczy kiedy ta była zamknięta. Budowa ciała mastodonzaura (w tym jego proporcje) świadczą o wodnym środowisku życia, które preferował ten gad. Prawdopodobnie rzeki, jeziora oraz tereny bagienne były jedynym siedliskiem, w którym przebywał, gdyż jego ciężka głowa przeszkadzałaby mu w poruszaniu się po lądzie. Być może wychodził jednak na ląd, ale było to rzadkością, np. w przypadku wysychania zbiornika wodnego i poszukiwania nowego. W bogatych w zwierzęta wodach mógł polować do woli, a na lądzie przy takiej budowie ciała byłoby to trudniejsze.

Triceratops Horridus Marsh, 1889

Triceratops

WIEK: późna kreda (mastrycht), 70,6-66,5 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość 9 m, waga 6000 kg

WYSTĘPOWANIE: Wyoming, Montana, Południowa Dakota (USA)

POŻYWIENIE: roślinożerny

ŚRODOWISKO: obszary leśne Ameryki Północnej

OPIS

Triceratops – dosłownie „trójrożna twarz”. Żył w tym samym czasie i miejscu, w którym pojawiał się Tyranozaur rex (68 – 65,5, mln lat temu, Ameryka Północna). Jego charakterystyczna kostna kryza wokół szyi oraz trzy rogi na głowie sprawiły, że bardzo przypominał dzisiejszego nosorożca, co przyczyniło się do jego sławy. Sposób poruszania się również przypominał chód nosorożca. Cztery masywne nogi pozwalały na powolne przemieszczanie się w poszukiwaniu pożywienia. Żywił się twardą roślinnością, gdyż jego pysk, zakończony bezzębnym dziobem, pozwalał kruszyć nawet najtwardsze nasiona. Dwa długie rogi (ok. 1 m) sterczące znad oczodołów oraz jeden róg krótszy rosnący na nosie prawdopodobnie stanowiły elementy obronne wraz z twardą kryzą osłaniającą szyję. Jednak coraz częściej pojawiają się informację jakoby rogi i kryza miały charakter identyfikacyjny podczas godów oraz prezentowania dominacji w stadzie. Być może były one silnie ukrwione i pełniły funkcje podobne jak u dzisiejszych chrząszczy czy kopytnych. Rozmiary ciała triceratopsa były dość imponujące: 6 tonowa masa ciała przy 9 metrach długości.

Vulkanodon karibaenis Raath, 1972

Wulkanodon

WIEK: wczesna jura – 200 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: do 8 m, waga około 1000 kg

WYSTĘPOWANIE: zachodnia część Ameryki Północnej

POŻYWIENIE: roślinożerny

ŚRODOWISKO: obszary rzeczne, nizinne

OPIS

Wulkanodon (Vulcanodon) – dosłownie „wulkaniczny ząb”. Gatunek ten opisano na podstawie znaleziska z pogranicza Zambii oraz Zimbabwe, gdzie w kanionie między warstwami skał wulkanicznych odkryto szkielet czworonożnego gada. Obok szczątków wulkanodona odnaleziono zęby dużego dinozaura, który prawdopodobnie pożywiał się ciałem Vulcanodona karibaensis. Nazwa gatunkowa jedynego przedstawiciela rodzaju wulkanodon pochodzi od nazwy jeziora Kariba (utworzone przez człowieka w miejscu kanionu wyrzeźbionego przez rzekę Zambezi), gdzie odnaleziono szkielet. Wulkanodon należy do mniejszych roślinożerców, gdyż jego masa ciała to zaledwie 1 tona przy 8 m długości ciała. Poruszał się powoli na czterech masywnych nogach ze skróconymi pazurami. Posiadał małą głowę na wydłużonej szyi i sterczący do tyłu ogon. Dinozaur ten żył ok. 200 mln lat temu (wczesna jura) na terenie dzisiejszej Afryki. Inne zauropody z rodziny wulkanodonów mieszkały na terenach północnych naszej planety (dzisiejsza Europa, Azja, Ameryka Północna). Wulkanodon wśród innych zauropodów był najstarszy, najmłodsze zaś przetrwały aż do wielkiego wymierania kredowego.

Kentrosaurus, 1904

Kentrozaur

WIEK: późna jura, 155 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość 5 m, około 1000 kg

WYSTĘPOWANIE: Afryka wschodnia

POŻYWIENIE: roślinożerny

ŚRODOWISKO: równiny

OPIS

Kentrozaur (Kentrosaurus) – dosłownie „kolczasty jaszczur”. Należy do rodziny stegozaurów, czyli dinozaurów roślinożernych posiadających kolce i płyty na grzbiecie i ogonie. Stegozaury pojawiły się w jurze i tylko nieliczne przetrwały do kredy. Kentrozaury najliczniej występowały w późnej jurze (ok. 155 mln lat temu). Pierwsze szczątki tego dinozaura zostały odnalezione na terenie Tanzanii na początku XX wieku. Obszar, na którym żył to równiny we wschodniej części Afryki, choć w Polsce również odnalezione jego tropy. Trzy znane dziś gatunki kentrozaura zostały opisane w początkach XX wieku. Kentrozaury, jak cała rodzina stegozaurów, posiadały małą głowę, dość nisko umiejscowioną na dłuższej szyi, co pomagało im sięgać do niewysokiej roślinności. Dodatkowo przednie kończyny były krótsze od tylnych. Cechą charakterystyczną kentrozaura były dwa rzędy kolców występujące na grzbiecie (na wysokości łopatek) oraz na ogonie. Służyły mu do obrony przed drapieżnikami. Oprócz kolców na grzbiecie występowały także płyty kostne w kształcie trójkąta. Prawdopodobnie służyły one do termoregulacji, która możliwa była dzięki silnie unaczynionej skórze, pokrywającej płyty. Masa ciała kentrozaura nie przekraczała 1 tony. Osiągały one 5 m długości ciała, a zatem można je zaliczyć do jednych z mniejszych dinozaurów roślinożernych. Podczas żerowania dosięgały do roślinności na 1,7 m wysokości, nadal stojąc na czterech kończynach.

Parasaurolophus

Parazaurolof

WIEK: późna kreda 80-65 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość 10 m, waga około 3000 kg

WYSTĘPOWANIE: Kanada, Nowy Meksyk, Utha, Kolorado (USA)

POŻYWIENIE: roślinożerny

ŚRODOWISKO: tereny nizinne, w głównej mierze lasy

OPIS

Parazaurolof (Parasaurolophus) – dosłownie „prawie jaszczurzy grzebień”. Roślinożerny dinozaur kaczodzioby (hadrozaur), który żył w późnej kredzie (76,5 – 73 mln lat temu) na terenach Ameryki Północnej. Osiągał ok. 10 m długości oraz masę ciała ok. 3 ton. Poruszał się na dwóch lub czterech kończynach. Prawdopodobnie żerował na czterech łapach, lecz przemieszczał się tylko na dwóch. Cechą wyróżniającą go od innych dinozaurów był grzebień na głowie, osiągający długość ok. 1 m. Wyrostek ten był pusty w środku, co ułatwiało dźwiganie takiego wytworu na głowie. Pusta przestrzeń utworzona była przez kanaliki, które łączyły się z nozdrzami. Być może grzebień służył jako komora rezonansowa, podczas nawoływań w okresie godowym, do termoregulacji, a także był pomocny w rozpoznawaniu osobników i płci wewnątrz gatunku. Gdy parazaurolof podnosił głowę, grzebień wpasowywał się w zagłębienie na grzbiecie, tuż za szyją. Wysokość do jakiej dosięgał podczas żerowania wynosiła 4 m. Prawdopodobnie parazaurolof zrywał pokarm przednią częścią paszczy (dziobem), a potem mógł przechowywać pożywienie w narządach odpowiadających policzkom, po czym wykonywał ruchy szczękami, które przypominały żucie.

Tyrannosaurus Rex (T-Rex), 1892

Tyranozaur

WIEK: późny mastrycht, 68,5-65,5 milionów lat temu

ROZMIAR I WAGA: długość 12,5-13 m, waga około 6000 kg

WYSTĘPOWANIE: zachodnia część Ameryki Północnej

POŻYWIENIE: mięsożerny

ŚRODOWISKO: obszary leśne, nizinne

OPIS

Tyranozaur (Tyrannosaurus) – dosłownie „król jaszczurów”. Jest to jeden z największych mięsożernych dinozaurów z rodzaju teropodów („stopy bestii”). Jedynym przedstawicielem rodzaju tyranozaur jest najsłynniejszy na świecie Tyrannosaurus rex. Żył w Ameryce Północnej pod koniec kredy od 68,5 do 65,5 mln lat temu i wymarł wraz z innymi dinozaurami podczas wielkiego wymierania kredowego. Poruszał się na dwóch masywnych nogach, a przednie kończyny miał zredukowane do krótkich łap z dwoma palcami z pazurami oraz jednym palcem szczątkowym. Do dziś nie ma pewności, w jakim celu przednie kończyny były używane. Głowa tyranozaura była ogromna, jednak nie stanowiła aż tak wielkiego ciężaru, jaki można sobie wyobrażać, gdyż w czaszce znajdowały się owalne otwory blisko oczodołów, zmniejszając w ten sposób masę samej czaszki. Szyja tyranozaura była mocno umięśniona, ale krótka. Zęby posiadały bruzdy poprzeczne ułatwiające chwytanie kawałków mięsa. W przeciwieństwie do ssaków, tyranozaury wymieniały zęby przez całe swoje życie, a zatem zawsze mogły w pełni korzystać z mocnego nacisku szczęk. Największy odnaleziony ząb miał ponad 30 cm długości (wraz z korzeniem). Szyja miała ogromne znaczenie podczas rozszarpywania ofiar, gdyż tyranozaur przygryzał fragment ciała innego dinozaura, a następnie odrywał fragment mocnym szarpnięciem całej głowy. Do utrzymania równowagi ciała służył ogon, często sterczący prosto do tyłu. Masa ciała tyranozaura osiągała wartość 6 ton, przy 13 m długości ciała. Szkielet tyranozaura posiadał liczne kości puste w środku, co nie pozbawiało go wytrzymałości, ale znacznie redukowało ciężar ciała i pozwalało na szybsze poruszanie się, np. za ofiarą. Najbardziej kompletny okaz szkieletu tyranozaura znajduje się w Muzeum Historii Naturalnej w Chicago i nosi nazwę „Sue”. Tyranozaur rex jest również nazywany T. rexem (często z błędnym zapisem: T-Rex). Dinozaur ten robi także karierę filmową, występował w takich filmach jak: Park Jurajski, Toy Story, Noc w Muzeum.